Znalazłeś mój T-shirt? Poznajmy się. "Historia jednej koszulki"

  • english version
  •  
  • Znalazłeś mój T-shirt?
  •  
  • O mnie
  •  
  • Pustościany
  •  
  • Laleczki córeczki.
  •  
  • Error
  •  
  • Ciało wygnę nieśmiało
  •  
  • 30 sekund
  •  
  • Untitled
  •  
  • Untitled 2
  •  
  • Horyzonty
  •  
  • Moda?
  •  
  • Decyzja
  •  
  • Prawie...
  •  
  • komercyjnie
  •  
  • Dzieci
  •  
  • kontakt

 

Znalazłeś mój T-shirt? Poznajmy się. „Historia jednej koszulki”

Projekt powstał w tym roku i mam nadzieję, że będzie się rozwijał jeszcze długo długo. Od jakiegoś czasu strasznie ciekawi mi tzw. fotografia znaleziona. Jako stała bywalczyni lumpeksów wiele razy natykałam się na koszulki ozdobione naprasowanką zrobioną z prywatnych zdjęć. Jako, że często tym fotografiom towarzyszom odautorskie teksty, widać, że przedmioty te przekroczyły wiele granic. Pomyślałam sobie , że to niesamowite, że ostatecznie trafiają w moje ręce. Ktoś zupełnie mi obcy bierze swoją prywatną fotografię, czasem fotografię dziecka lub chłopaka, robi naprasownkę , potem w tym chodzi, śpi albo daje komuś w prezencie. Dopowiadam sobie dalszą historię. Zastanawiam się, co sprawiło, że te zdjęcia zostały porzucone. Czy były to wiosenne porządki? Przypadek? Dary dla biednych? Jasne, że każdy ma w swoim domu przedmioty z różnych stron świata, telewizor z Chin, bluzka z Tajlandii, rower z Maroka, a klawiatura …. O! Też z Chin. Mam w swoim domu mnóstwo rzeczy, które kiedyś ktoś wymyślił, zaprojektował, dotykał, składał, używał. Potem one jechały, leciały, płynęły, były gdzieś, leżały, by ostatecznie znaleźć się w moim domu. Te związki są, ale na co dzień nie myślę o tym. Co innego, kiedy w moje ręce wpada zarejestrowana prywatna sytuacja. Kiedy kupuję za grosze kawałek czyjejś prywatności, czyjąś historię widzianą oczami tej osoby. Dalej pomyślałam, że gdybym tak tylko opublikowała mój zbiór to nie byłoby do końca w porządku. Skoro coś zabrałam, powinnam też coś dać. Stąd pomysł, żeby swoją twarz, choć nie do końca ujawnioną naprasować na koszulkę i puścić w świat. Lądują one w najróżniejszych miejscach. Zostawiam je w lumpeksach, wrzucam do pojemników na niepotrzebną odzież ciekawa gdzie też te pojemniki pojadą. Rozdaję je znajomym i wysyłam pocztą. Zżera mnie ciekawość gdzie też w tej chwili mogą się one znajdować. Jeżeli stałeś się posiadaczem takiej koszulki, napisz do mnie. Bardzo chcę Cię poznać.
You need Flash to view this album.
Or view this album in the html-based viewer instead.
 
Monika Jankowska Olejnik. Wszelkie prawa zastrzeżone. · Powered by Viewbook